Port Lotniczy w Lublinie powstał w roku 1934, choć nie od razu był Portem Lotniczym. Zlokalizowane w Świdniku lotnisko miało docelowo zając niemal 150 hektarów i docelowo pomieścić cała bazę szkolenia pilotów Ligi Obrony Przeciwlotniczej i Przeciwgazowej. Otwarcie lotniska nastąpiło na 3 miesiące przed wybuchem II Wojny Światowej. Lotnisko zostało zbombardowane i przejęte przez Niemców, a w 1944 roku przez czerwonoarmistów. Armia Czerwona nie zajęła jednak de facto lotniska, ale stertę gruzów, jakie zostawili po sobie niemieccy żołnierze, wysadzając hangary i sporą część infrastruktury w powietrze w przeddzień wkroczenia armii sowieckiej.

Po wojnie odbudowano częściowo infrastrukturę, przy czym lotnisko było przyzakładowym pasem PZL-Świdnik. Pierwszy samolot (śmigłowiec Mi-1), wystartował z tego lotniska w 1956 roku. Głównym lotniskiem cywilnym Lubelszczyzny świdnicki port stał się przez przypadek. Pierwotnie takie lotnisko miało powstać w Niedźwiadzie, ale z tej (lepszej zresztą) lokalizacji zrezygnowano i w 2008 roku wykupiono pierwszą nieruchomość pod utworzenie portu lotniczego.

Lotnisko w Świdniku na dobra sprawę nie osiągnęło jeszcze swojej planowanej mocy. Docelowo ma ono umożliwić obsługę nawet 2,5 miliona pasażerów rocznie (w 2035 roku), a wcześniej około miliona (2016).

Podstawowym atutem lotniska jest jego lokalizacja oraz kompleksowo opracowany plan rozwoju, który pozwala również liniom lotniczym na przewidywanie ruchu i warunków współpracy w dłuższej perspektywie czasowej. Ponieważ infrastruktura lotniska jest budowana i projektowana w zasadzie od zera, Lublin Airport może ominąć wiele problemów, z jakimi borykają się zarządcy większych i starszych portów, a konkretnie z integracją komunikacyjną. Port będzie projektowany od początku, więc można go od razu połączyć z siecią komunikacyjna regionu, unikając tym samym kłopotliwej potrzeby dowożenia pasażerów shuttle-busami z jakichś mniej lub bardziej odległych stacji kolejowej (do lotniska dojeżdża bezpośrednio szynobus). Terminal zaprojektowany został tak, aby niemal z dnia na dzień można było zwiększyć ilość punktów odprawy. Całościowe spojrzenie na problemy lotniska sprawiło, że powstał nie tylko ładny architektoniczny projekt, ale także w pełni funkcjonalny terminal, który uwzględnia potrzeby rozwoju. W 2011 roku zadecydowano ostatecznie o ponad dwukrotnym zmniejszeniu powierzchni terminala: z 24 do 11 tysięcy metrów kwadratowych. Jednym z powodów decyzji były problemy środowiskowe. W pierwotnej planowanej lokalizacji pasa startowego zlokalizowana jest jedna z najważniejszych europejskich populacji susła perełkowanego. Ostatecznie wybrano inną lokalizację pasa, ale konflikt ekologów i władz portu nie został całkowicie zażegnany.

Kolejnym problemem opóźniającym budowę lotniska była konieczność przeniesienia szczątków znajdujących się na cmentarzu (także na terenie portu) i wylesienia sporego obszaru z lasu szpitalnego. Rozpoczęcie budowy nastąpiło w 2010 roku. Inauguracyjny lot odbył się 17 grudnia 2012 roku. Funkcjonują lub zaczną niebawem funkcjonować połączenia Wizz Air do Oslo i Londynu oraz kilka połączeń Ryanair. Trzy pierwsze samoloty, jakie obsłużyło lotnisko to An-26 (przylot), Boeing 737 (Enter Air, czarter) oraz jeden z Boeingów należących do Ryanaira.

Razem z budową terminalu, drogi startowej i całej niezbędnej infrastruktury, od magazynów i systemów energetycznych aż po hangary, rozbudowywano system komunikacyjny poza lotniskiem, aby umożliwić szybki, bezpieczny i komfortowy dojazd na lotnisko. W tym celu zrobiono wiele: rozbudowano i przedłużono kilka ulic, niektórym nawet zmieniając przebieg, a jedna z ulic powstałą tylko po to, aby połączyć lotnisko z systemem komunikacyjnym. Zelektryfikowana także została linia kolejowa, która będzie obsługiwała terminal pasażerski, a do jej obsługi skierowano nowoczesne szynobusy będące własnością Województwa Lubelskiego.

Budowa Portu Lotniczego Lublin jest jedną z nielicznych kompleksowo przygotowanych, prowadzonych właściwie od zera inwestycji tego typu. Budowa lotnisk pociąga za sobą olbrzymie koszty i wiele problemów, także natury prawnej. To oznacza masę pracy, konieczność trudnych konsultacji i obowiązek podejmowania trudnych decyzji. Lubelski port lotniczy jest dowodem na to, że inwestycje takie można dobrze przygotować, uwzględniając interesy pasażerów, linii lotniczych, ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju. Dzięki współpracy z ekspertami unijnymi możliwe było dopasowanie projektu do wymogów europejskich w taki sposób, aby otrzymać maksymalne dofinansowanie na jego budowę. Jednocześnie zaprojektowano całe lotnisko w taki sposób, aby mogło się ono dalej rozwijać. Oczywiście, nie wszystkie plany udało się zrealizować idealnie, ale inwestycja została uznana za udaną. Zresztą najlepszym dowodem tego jest ilość połączeń, jakie są obsługiwane praktycznie już od dnia otwarcia. Lubelszczyzna do tej pory korzystała z innych lotnisk- w Rzeszowie, Warszawie czy Krakowie, ale dopiero budowa Portu Lotniczego Lublin w jakimś stopniu usamodzielniła cały region, co jest ważne dla jego gospodarczego rozwoju. Ma to też znaczenie dla Lubelszczyzny, gdyż region ten ma aspirację uczynić z turystyki jedno ze swoich podstawowych źródeł dochodu, a w tym celu niezbędne jest funkcjonowanie właściwej komunikacji lotniczej.

Obsługa portu w Lublinie skupia się na prawach pasażera. To jeden z tych elementów, które decydują o przewadze konkurencyjnej portów lotniczych- to w jaki sposób dbają o klienta. Ważna jest tutaj współpraca z personelem firm działających na lotnisku- zarówno przewoźników, jak też właścicieli przestrzeni usługowej terminalu. Jakość usług może bowiem przeważyć szalę na korzyść Lublina, który będzie musiał rywalizować o pasażerów z kilkoma lotniskami, a nie może tego zrobić przez rozpętanie kosztownej kampanii reklamowej.

Twoja ocena

Obecnie nie ma recenzji



Brak komentarzy.

Zostaw komentarz