O lotnisku w Modlinie zrobiło się głośno z dwóch powodów: po pierwsze, jest to jedyny tak duży port lotniczy otwarty w ostatnim czasie, a po drugie jedyny, który ma tak poważne problemy z funkcjonowaniem z powodu uszkodzeń pasa startowego.

Lotnisko w Modlinie nie zostało jednak zbudowane od podstaw w ostatnich latach. Jego początki sięgają okresu II Wojny Światowej, kiedy na płycie stacjonowały jednostki hitlerowskie. Do 2000 roku lotnisko pozostawało w zarządzie wojskowym- najpierw bardzo krótko radzieckim, później już polskim. W latach 40 i 50 lotnisko zostało znacznie rozbudowane, wyposażone w nowoczesny pas startowy, drogi kołowania i hangary dla samolotów bojowych. Na terenie lotniska w Modlinie szkolono pilotów i mechaników oraz zbudowano potężną bazę mechaniczno-naprawczą dla maszyn wojska.

Po opuszczeniu lotniska przez Lotniczą Eskadrę Doświadczalną, teren lotniska został zamieniony w plac budowy po raz kolejny w swojej historii. Tym razem jednak przeznaczeniem nie był kolejna baza wojskowa, ale nowoczesne lotnisko cywilne.

Nowy terminal pasażerski w Modlinie ma swoim wyglądem przypominać elementy konstrukcyjne samolotu. Wizjonerski projekt połączony został z ergonomią oraz wygodą użytkowania. Jednocześnie projekt zakłada możliwość dalszej rozbudowy, jest na nią miejsce i ewentualna rozbudowa nie wymagałaby unieczynniania całego terminalu, a jedynie we właściwym miejscu dołączenie kolejnej części.

Droga startowa została oświetlona w standardowy sposób światłami kategorii I na kierunku zasadniczym. Dodatkowo zgodnie z wymogami działa oświetlenie krawędziowe, oznakowanie poziome i pionowe. Brak jest zainstalowanego systemu ILS, co bez wątpienia utrudnia funkcjonowanie lotniska, a w zasadzie utrudniałoby- od 22.12.2012 lotnisko jest zamknięte do odwołania dla lotów rejsowych.

Docelowo lotnisko w Modlinie ma stać się punktem docelowym dla części samolotów dotychczas kierowanych do portu im. Fryderyka Chopina, ze szczególnym uwzględnieniem przewoźników niskokosztowych. Lotnisko nie ma być równoważnym, drugim lotniskiem warszawskim, ale na wzór większości europejskich metropolii ma być niezależne od głównego portu, nakierowane na inny profil działalności.

W ciągu swojego funkcjonowania, tj. do dnia zamknięcia, port lotniczy nie zdążył obsłużyć miliona pasażerów (licznik zatrzymał się powyżej 897 tysięcy osób). 43 kierunki obsługiwane przez niskokosztowych przewoźników (Wizz Air i Ryanair) zostały tymczasowo przeniesione na lotnisko Chopina a od kwietnia 2013 (w miarę możliwości) mają powrócić do Modlina razem z 10 kierunkami czarterowymi (Bułgaria, Grecja, Hiszpania, Tunezja, Turcja, Węgry, Wielka Brytania).

Lotnisko nie wrosło tez jeszcze zbyt dobrze w komunikacyjną mapę aglomeracji warszawskiej. W planach jest utworzenie bezpośredniego połączenia kolejowego; na razie pociągi dojeżdżają do stacji Modlin, skąd pasażerów na lotnisko dowozi wewnętrzna komunikacja lotniskowa. Nowa stacja ma być zlokalizowana pod ziemią i docelowo szybkim pociągiem ma się dać ddojechac na lotnisko Chopina.

Lotnisko w Modlinie korzysta z nowoczesnej infrastruktury, ale biznesplan ujawniony w 2007 roku wskazuje dalsze kierunki rozwoju, między innymi dalsze wydłużenie drogi startowej (o 300 metrów, do 2800 metrów długości operacyjnej), zakup i instalację systemu ILS (miało to być zrealizowane do końca 2012 roku). Część z tych planów najwyraźniej już została wykreślona z listy zadań, ponieważ port informuje o rozwiązaniach alternatywnych (zamiast szybkiego zjazdu- dobieg po pasie startowym, budowa terminala cargo została oficjalnie odłożona na „dalszą przyszłość”).

Głównym atutem portu w Modlinie jest oczywiście lokalizacja przy największej polskiej aglomeracji. Jest też jednak sporo problemów, wynikających nie tylko z niestarannego wykonania dotychczasowych inwestycji, ale także zbyt ambitnego biznesplanu, który wymusił odłożenie realizacji sporej części planowanych przedsięwzięć, co z kolei zniechęca zarówno pasażerów, jak i linie lotnicze. Problemy z funkcjonowaniem lotniska powodują też, że jego problemy są mniej istotne w kontekście planowania budżetu miejskiego czy wojewódzkiego, co może jeszcze bardziej opóźnić wprowadzenie niezbędnych modernizacji. Połączenia niskokosztowe z pewnością przeniosą się na Modlin tak szybko, jak to tylko będzie możliwe, natomiast do tego czasu niezbędne będzie choćby wprowadzenie poprawek w oznakowaniu dróg dojazdowych do lotniska. Tuż po jego otwarciu bowiem brak było praktycznie jakichkolwiek drogowskazów, co zniechęciło wielu potencjalnych pasażerów, a błędu tego nie naprawiono w całości do tej pory.

Budowa Modlin Airport była potężnym przedsięwzięciem, ale jego opłacalność zależy nie tylko od największych elementów, a także od pozornie błahych drobiazgów (jak wspomniane oznakowanie)- bez tego lotnisko jest niefunkcjonalne tak samo, jak bez rozbudowy sieci komunikacyjnej wokół lotniska. Bez tego pasażerowie i linie lotnicze będą korzystać z innych portów.

Większość planów związanych z rozbudową i integracją lotniska w Modlinie oznaczona jest jako „odłożony na nieznaną bliżej przyszłość” albo „koncepcja zawieszona”. W ten sposób port lotniczy nigdy nie zacznie pełnić swojej funkcji, ewentualnie będzie przyjmował i odprawiał loty, ale load factor będzie niski, zadowolenie klientów na poziomie zerowym a dochodowość inwestycji stanie pod poważnym znakiem zapytania. Może się okazać, że problemy z pasem startowym to najmniejsze zmartwienie, tym bardziej że ta przerwa w wykorzystaniu lotniska mogła zostać wykorzystana na poprawienie tego, co utrudnia jego funkcjonowanie (oznakowanie, drogi dojazdowe, usprawnienie systemu obsługi pasażerskiej, czy wydłużenie pasa przy okazji remontu starego fragmentu). Modlin to inwestycja niezbędna, ale przeprowadzona niedbale i nie do końca, dlatego niedziałająca.

Twoja ocena

Obecnie nie ma recenzji



Brak komentarzy.

Zostaw komentarz